Za co Mamilla nienawidzi miasta i blokowisk?
- Za ściemniających sąsiadów
"No nie możliwe żeby u nas grała muzyka... U nas wszystko wyłączone" - 5min Mamilla stoi pod drzwiami i słucha, dla pewności. Muzyka milknie wraz z bimbnięciem dzwonka do drzwi.
- Za niekulturalne towarzystwo w czasie jazdy MPK
"O ja pier... Co za ku..." itp itd... Zwykłą rozmowa nastolatków w komunikacji miejskiej, jada sami, nie liczy się nikt i nic. Co tam staruszki, co tam małe dzieci, ważne aby się popisać znajomością jak największej ilości epitetów. O "ludziach dyskotekach" i ich mini głośniczkach i muzie z komóry Mamilla nie wspomni.
- Za psy, bez smyczy bez kagańców, sikające i srające gdzie popadnie... W sumie Mamilla nie lubi właścicieli tych psów, bo pies to pies, robi tam gdzie mu pasuje.
Widok psa przechadzającego się po aptece za plecami robiącej zakupy właścicielki... Bezcenny i odpychający.
- Za brak prywatności
Oni słyszą co Mamilla robi w kiblu, nawet jeśli tylko robi to co tam się robi. Mamilla słyszy co ONI sobie i kiedy golą, piorą, zmywają, gotują...
- Za dresów, imprezowiczów, panienki lekkich obyczajów
A co tam że 2ga w nocy, niech się osiedle całe bawi. Nie ważne że człowiek śpi po ciężkim dniu, nie ważne że zaraz musi wstać. Ważna jest zabawa, muza i darcie pyska. Ważne jest że RKS i inne Arki... Alkohol power! Niech inni co robią na Wasze zasiłki, wyśpią się po śmierci.
- Za poczucie "więzi społecznej"
Odpowiedzialność za wychowanie cudzych dzieci, o którym Mamilla pisała w jednym z postów. A za razem poczucie tego że "każdy sobie rzepkę skrobie". Jesteś w ciąży? Twoja wina! Stój w kolejce jak inni nie wychylaj się! Starość Cię dopadła? A zgnij w tej poczekalni, bo masz czas. Że z dzieckiem na zakupy wyszłaś? Twój problem, najwyżej Ci zwieje zanim dojdziesz do kasy. Nadmieńmy że stoisz matko, do kasy z pierwszeństwem ;)
Cud miód i orzeszki... Mamillę na bezludna wyspę! Zrzucicie się na bilet? ;>