niedziela, 1 czerwca 2014

Mamilla dziękuje...

            Mamilla dziękuje za wszystkie pozytywno-pochlebne opinie dot ostatniego sukienkowego postu - Mamilla durnowata kupiła sukienkę, ba! Nawet taniej niż zamierzała bo była przeceniona, tylko rozmiar większą bo tak się długo zastanawiała aż została w sklepie tylko jedna sztuka, cóż trzeba dołożyć różnicę ceny i dopasować co nieco... Jedna sukienka jednak nie ratuje sytuacji więc Mamilla rozpacza dalej i szuka czegoś jeszcze. 
             Mamilla również przeprasza że ostatnie kilka dni była raczej biernym czytaczem blogów mamusiowych. Niestety jakaś ogólna zawiecha Mamillę dopadła i Mamilla nie potrafi nawet logicznie komentować, cierpliwie czeka więc aż ten stan będzie stanem minionym. Całą sytuację skomplikował niespodziewany przyjazd Mamillowego małża i pewna sprawa dotycząca Mamillowo-małżowych planów na najbliższy czas - ale o tym kiedy indziej jak owa sprawa stanie się " pewniakiem 101%" chwilowo Mamilla zapeszać nie chce.
             Mamilla obiecuje że wszystko nadrobi - jak się jakoś ogarnie... ehhh jakoś...

Coby tak na pusto nie było to kila fotek Mamillowej prze pięknookiej dumy...


Proszę nie regulować odbiorników - Steff wywaliła orła wprost na rurę od kaloryfera - no comment...






CDN...